2014/09/25

"Drżenie" - Maggie Stiefvater (recenzjuje Arati)


Tytuł: Drżenie
Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł oryginalny: Shiver
Ilość stron: 459
Data wydania: 16.05.2011

Moją uwagę przykuła okładka. Niby zwykła, ale tak naprawdę wiele się na niej dzieje. No i ten tajemniczy tytuł. O co chodzi?

  Pierwsze dwa rozdziały są z czasów kiedy Grace - jedna z głównych bohaterów - jest małą dziewczynką. Zostaje porwana przez wilki. Kto i dlaczego uratował ją przed zjedzeniem? Nie wiadomo.
  Do czasu, gdy wilk, który przez wiele lat obserwował ją ze skraju lasu, pojawia się u progu jej drzwi. Ale nie jako zwierzę. Jest człowiekiem i w dodatku został postrzelony. W tym momencie do świata Grace "wprowadzają się" wilki.
  Nikt nie wie dlaczego dziewczyna nie przemieniła się w jednego z nich podczas tej zimowej nocy, gdy została porwana. Każdy próbuje odkryć prawdę.

  W książce jest dwóch narratorów - Grace i Sam. Jeden rozdział prowadzi jedna osoba, następny druga. Jest to w miarę czytelne, choć początkowo miałam  problemy z rozeznaniem się kto w danej chwili mówi. Później już było łatwiej, bo pamiętałam o tym żeby patrzeć na "nazwę" rozdziału.

Jest to jedna z moich pierwszych ulubionych książek. Historia o życiu codziennym zwykłej nastolatki, w której życie nagle się zmienia. Pełna miłości, przyjaźni i niebezpieczeństwa.

"Ona była przeszłością, teraźniejszością, przyszłością. Chciałem jej odpowiedzieć, ale nie mogłem. Rozpadłem się na kawałki."


Gorąco polecam fanom wilków, miłości i tajemnic, czyli osobom takim jak ja!
Arati

"Nigdy nie gasną" - Alexandra Bracken (recenzjuje Ishya)

UWAGA!
 Jeśli nie przeczytałeś części pierwszej, czyli "mroczne umysły" to nie czytaj tej recenzji, bo jest o części drugiej.


Tytuł: Nigdy nie gasną (tom 2)
Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny:  Never fade
Ilość stron: 456
Data wydania: 11.08.2014

  Po tą część sięgnęłam już trzy dni po skończeniu poprzedniej, z ogromnym zapałem. Miałam tak wiele pytań! Wraz z Ruby chciałam jeszcze trochę pocierpieć z powodu odejścia Liam'a. Chciałam zagłębić się w jej uczuciach... i jak to często bywa- nie wyszło. A dlaczego? Za chwilę się dowiecie.

 Minęło już kilka miesięcy. Ruby jest w Lidze Dzieci, natomiast nie tylko to jest inne. Ruby jest inna. Jest silniejsza. Jest liderką. Zależy jej na tej "organizacji". Zależy jej na Cate. Ona nie chce opuśnić Ligi.



 
   I chyba to spowodowało, że czytałam tą książkę tak długo- ok. 2 tygodnie! Mimo ogromu akcji i nowych, świetnie wykreowanych postaci, których nie da się nie lubić, pierwsza część wciągnęła mnie bardziej.  W sumie nie wiem czym to jest spowodowane, druga część była świetna, może i lepsza! Myślę, że to z powodu Liam'a. Jak dla mnie było go za mało... ale jest, a w dodatku dochodzi jeszcze jego starszy braciszek, który odgrywa dosyć znaczącą rolę. Są do siebie podobni, a jednak inni. Wiem jedno: uwielbiam ich obu. Wypowiedzi Cole'a- nic dodać, nic ująć! (ALE to Liam pozostanie w moim sercu na znaczącym miejscu.)

"Życie nie jest sprawiedliwe. Zajęło mi trochę czasu, zanim to zrozumiałam, ale okazuje się, że los zawsze znajdzie sposób, żeby cię rozczarować."
Tą książkę musi przeczytać KAŻDY, kto choć trochę pokochał pierwszą część!
Ishya

                                                                                                  

2014/09/21

"Hopeless" - Colleen Hoover (recenzjuje Arati)


Tytuł: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Tytuł oryginalny: Hopeless
Ilość stron: 424
Data wydania: 16.06.2014

 Właściwie nie wiem dzięki czemu zwróciłam uwagę na tą książkę. Myślę, że zaintrygował mnie tytuł, a po przeczytaniu opisu moja dusza zapragnęła poznać historię Sky i Dean'a.

 Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Sky, która poznaje Dean'a Holder'a - przystojnego, ale tajemniczego chłopaka - i odtąd jej życie zmienia się nie do poznania. Nic nie jest takie jak się wydawało. Dziewczyna musi odkryć prawdę. Okazuje się, że Holder wie o niej więcej niż ona sama.







 Pełna piękna, emocji i bólu historia o miłości. Potrafi wyrwać i zmiażdżyć serce tak, że ciężko się pozbierać. Wciągnęła mnie tak bardzo, że nie potrafiłam się od niej oderwać i czytałam do późna zmagając się ze snem tylko po to żeby ją skończyć. Nie mogłabym pójść spać bez rozwiązania ich zagadki. Po przeczytaniu jej jeszcze przez pare dni żyłam światem z tej książki.

"Wiem, że jej życie było milion razy cięższe od mojego. A fakt, że nadal uśmiechała się i śmiała każdego dnia, ale ja nie miałem bladego pojęcia o tym, przez co przeszła... nareszcie widzę, jaka naprawdę była dzielna"


Gorąco polecam każdemu, kto kocha tego typu opowieści,
Arati

2014/09/19

"Pocałunek anioła" - Elizabeth Chandler (recenzuje Ishya)

Tytuł: Pocałunek anioła
Autor: Mary Claire Helldorfer (Elizabeth Chandler)
Tytuł oryginalny: Kissed By an Angel
Ilość stron: 224
Data wydania: 31.01.2012

   Pięknie wydana. Tytuł też zachęcający. Cena bardzo dobra (zwłaszcza, że ostatnio można spotkać tą serię na wielu promocjach). Czyta się ją naprawdę miło i szybko. Czcionka jest duża i czytelna.

  W książce występuje narracja trzecioosobowa. Opisywane są w niej losy głównie dwóch bohaterów: Ivy i Tristana. Jak nie trudno się domyślić jest to opowieść o miłości tych dwojga. Młodzieńczej, pierwszej miłości, tej której się nigdy  nie zapomina. Ona jest zwyczajną, ładną dziewczyną, od dziecka wierzy w anioły. On- przystojny, popularny, utalentowany, miły i totalnie zadłużony w Ivy.






  Wszystko zaczyna się dość specyficznie, bo od śmierci Tristana, a dokładniej od wypadku samochodowego. Początek jest napisany dość niezrozumiale, dzięki czemu tak bardzo chcemy czytać dalej i dalej. Wszystko jest raczej wstępem do kolejnych pięciu części, co nie znaczy, że nudnym.

  Ta cienka książeczka jest dobrym rozwiązaniem na zbliżające się długie, jesienne wieczory.  Jeśli chcesz po prostu miło spędzić czas, na co czekasz?

"Była już taka zmęczona ludźmi mówiącymi jej, co będzie dla niej dobre."

Ishya

PS. Wraz z Arati  chciałyśmy Was przeprosić- nie miałyśmy możliwości wrzucić postów.



2014/09/10

"Niezbędnik obserwatorów gwiazd" - Matthew Quick (recenzuje Ishya)

Tytuł: Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Autor: Matthew Quick
Tytuł oryginalny: Boy 21
Ilość stron: 320
Data wydania: 23.10.2013

 Jakiś czas temu, kiedy szykowałam książki na wyjazd, tą znalazłam w Empik'u za 17,50 (-50%), nie zastanawiałam się za długo. Okładka, tytuł, autor, opis, no i jeszcze ta cena! Przeczytałam ją w autokarze i szczerze mówiąc spodziewałam się po prostu przyjemnej lektury. A co zastałam? Wzruszającą, poruszającą, piękną powieść.

 Narratorem i bohaterem jest  Finley. Chłopak nie za wiele mówi, mieszka w niebezpiecznym miasteczku Bellmont, którym rządzą gangi i mafia. Zmierzył się z wieloma przeciwnościami losu- jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec nie ma dla niego czasu, a matka zginęła... No właśnie, jak? Nikt nie chce o tym mówić.
                            




  Mimo to są dwie rzeczy, które kocha nad życie: jego dziewczyna Erin i koszykówka. Oboje codziennie na dachu, pod gwiazdami planują swoją przyszłość.
 Pewnego dnia trener, który jest dla Finley'a tak ważny, prosi go o specyficzną przysługę. Nie mógł odmówić.

 "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" daje pozytywną energię, mimo tych wszystkich nieszczęść, które spotkały tych wspaniale stworzonych bohaterów. Daje człowiekowi wiarę w szczęśliwe zakończenie, co tak bardzo dziś jest ważne. Nie mogłam się oderwać! Wspaniała.

"Pewnego dnia nadarzy się twoja szansa. Pomyśl o Harrym Potterze. Jego życie jest koszmarne, ale pewnego dnia dostaje list, wsiada do pociągu i wszystko się u niego odmienia. Staje się lepsze. Magiczne.
- To tylko fikcja.
- Tak jak my. My też jesteśmy fikcją."

                                                     
 KAŻDEMU gorąco polecam,
Ishya 

2014/09/09

"Czerwień rubinu" - Kerstin Gier (recenzjuje Arati)


Tytuł: Czerwień rubinu
Autor: Kerstin Gier
Tytuł oryginalny: Rubnrot
Ilość stron: 344
Data wydania: 23.05.2011

Natrafiłam na tą książkę kilka dni temu, w internecie. Pierwsze co mi się w niej nie spodobało to imiona głównych bohaterów. Gwedolyn i Gideon. Pomyślałam jednak, że spróbuję, a nóż mi się spodoba.

To była trafna myśl. W prologu nie do końca potrafiłam się odnaleźć i zrozumiałam go dopiero po przeczytaniu książki, ale mimo to nie zniechęciłam się i czytałam dalej. Stopniowo, gdy coraz bardziej zagłębiałam się w tej historii, poznawałam jej świat i odkrywałam, że kryje w sobie wiele tajemnic.

Już w pierwszych rozdziałach można się pogubić. Szesnastoletnia Gwedolyn odkrywa, że ma w sobie gen, którego nosicielką powinna być jej kuzynka Charlotta...



Bohaterka nie była odpowiednio przygotowywana, przez co jej podróże w czasie są bardzo niebezpieczne. Na szczęście nie musi wypełniać powierzonej jej misji sama. Podróżuje z Gideonem - przystojnym, lecz z początku aroganckim i bezczelnym dziewiętnastolatkiem.

Książka naprawdę mnie wciągnęła, nawet nie wiem kiedy zdążyłam przeczytać te prawie 400 stron. Mam ochotę pobiec do księgarni po następne części. Piękna, romantyczna, pełna tajemnic, opowieść przede wszystkim dla młodzieży.

"Tajemnica ma wielką moc i daje moc temu, kto potrafi ją wykorzystać, ale moc w rękach niewłaściwego człowieka jest bardzo niebezpieczna" 


 Gorąco polecam,
Arati.

2014/09/08

"Kwiaty na poddaszu" - Virginia Cleo Andrews (recenzjuje Ishya)

Tytuł: Kwiaty na poddaszu
Autor: Virginia Cleo Andrews
Tytuł oryginalny: Flowers in the attic
Ilość stron: 384
Data wydania: 15.02.2012 (wznowienie)

 Obejrzałam film (z 2014), nie wszystko się wyjaśniło, byłam ciekawa "co dalej?", więc pomyślałam, że może jest książka? Była. Co więcej ta seria składa się z pięciu części.  Jakiś czas później byłam w mniejszej księgarni, tom w twardej oprawie trafił do mnie na niecałe 13 złotych!

 "Kwiaty na poddaszu" nieżyjącej już autorki
opowiadają  o rodzinie Dollangangerów. Szczęśliwa rodzina. Kochające się małżeństwo. Czwórka dzieci. Piękny dom. I niespodziewanie nadchodzi dzień w którym wszystko się rozpada. W wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci w ostateczności jedzie do swoich  obrzydliwie bogatych rodziców.

    Mroczne tajemnice wychodzą na jaw. Dzieci zamknięte na poddaszu czekają, aż dziadek przebaczy ich matce dawne grzechy. Okrutna babcia ze swoimi chorymi zasadami i podejrzeniami. To wszystko opisuje nam Cathy- starsza od bliźniąt, młodsza od Christophera.

   Zwykle nie za dobrze czuję się w takich klimatach, ale ta książka wyjątkowo mnie zainteresowała i wciągnęła. Pierwszy raz została wydana w 1979, natomiast czytanie nie sprawiało mi większych problemów.

"Cierpliwość. Pomalowałam ją na szaro i powiesiłam wśród czarnych chmur. Nadzieję pomalowałam na żółto, jak słońce, które mogliśmy oglądać przez kilka krótkich, porannych godzin."

                Polecam wszystkim: i fanom takich powieści i tym, którzy nie mieli z nimi do czynienia,
Ishya


 

2014/09/07

"Pożeracz snów" - Bettina Belitz (recenzjuje Arati)


Tytuł: Pożeracz snów
Autor: Bettina Belitz
Tytuł oryginalny: Splitterherz
Ilość stron: 507
Data wydania: 16.06.2014

Moją uwagę przykuł kolor okładki, no i oczywiście tytuł. Po przepisaniu opisu z tyłu byłam już stuprocentowo pewna, że ta książka mi się spodoba. Co prawda okładka ma bardzo niewiele wspólnego z treścią, ale mi to nie przeszkadzało.

Akcja toczy się na wsi, w lasach Westerwaldu, gdzie siedemnastoletnia Ellie przeprowadza się z Koloni. Na początki bohaterka nie może pogodzić się z przeprowadzką, jednakże potem ani myśli o powrocie do miasta.



Gdy dziewczyna napotyka Colina Blackburna od razu wyczuwa w nim coś tajemniczego. Mimo, że chłopak ewidentnie nie chce się z nią widywać, ona postanawia odkryć jego sekret.


Książka ta potrafiła doprowadzić mnie do łez i rozbawić tak, że śmiałam się na głos. Jest bardzo dobrze dopracowana. Polubiłam tą historię tak, że wracałam do niej co najmniej kilkanaście razy. Bardzo żałuję, że w Polsce nie ukazały się kolejne części, bo z pewnością chętnie bym je przeczytała. Myślę, że "Pożeracz snów" spodoba się każedj osobie lubiącej połączenie miłości i tajemnic.

{Piękno naznaczone złem... Miłość na granicy jawy i snu...}


 Polecam całym sercem,
Arati


2014/09/06

"Mroczne umysły"- Alexandra Bracken (recenzjuje Ishya)


Tytuł: Mroczne umysły
Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny: The Darkest Minds
Ilość stron: 456
Data wydania: 02.04.2014

 Powodem dla, którego sięgnęłam właśnie po tę książkę jest nieziemska okładka, tytuł i opis z tyłu. Wszystko doskonale odwzorowuje panujący w niej nastrój. Już na starcie można domyślić się, że jest przeznaczona głównie dla młodzieży.

 Narratorką jest szesnastoletnia Ruby Daly, która tak jak każdy z młodego pokolenia ma nadprzyrodzone zdolności. Jest jedną z pomarańczowych - potrafi zobaczyć twoje wspomnienia, a także je wymazać. Istnieją także zieloni, niebiescy, żółci i czerwoni.




Jednakże nic nie jest takie jakim się wydaje. W zniszczonej Ameryce większość dzieci po ukończeniu dziesiątego roku życia umiera na OMNI (ostra młodzieńcza neurodegeneracja idiopatyczna), a reszta z nich zostaje przewieziona do okrutnych obozów "rehabilitacyjnych". 

 Autorka wielokrotnie mnie zaskoczyła, rozbawiła i wzruszyła. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a wstęp wcale nie jest nudny. Książka z pewnością wciągnie fanów "Igrzysk śmierci" i "Niezgodnej". 

"Nigdy-powiedział po chwili Liam.-Nigdy,nigdy,nigdy. Nigdy Cię nie zapomnę."

                                                                     Polecam,
                                                                           Ishya