2014/09/25

"Nigdy nie gasną" - Alexandra Bracken (recenzjuje Ishya)

UWAGA!
 Jeśli nie przeczytałeś części pierwszej, czyli "mroczne umysły" to nie czytaj tej recenzji, bo jest o części drugiej.


Tytuł: Nigdy nie gasną (tom 2)
Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny:  Never fade
Ilość stron: 456
Data wydania: 11.08.2014

  Po tą część sięgnęłam już trzy dni po skończeniu poprzedniej, z ogromnym zapałem. Miałam tak wiele pytań! Wraz z Ruby chciałam jeszcze trochę pocierpieć z powodu odejścia Liam'a. Chciałam zagłębić się w jej uczuciach... i jak to często bywa- nie wyszło. A dlaczego? Za chwilę się dowiecie.

 Minęło już kilka miesięcy. Ruby jest w Lidze Dzieci, natomiast nie tylko to jest inne. Ruby jest inna. Jest silniejsza. Jest liderką. Zależy jej na tej "organizacji". Zależy jej na Cate. Ona nie chce opuśnić Ligi.



 
   I chyba to spowodowało, że czytałam tą książkę tak długo- ok. 2 tygodnie! Mimo ogromu akcji i nowych, świetnie wykreowanych postaci, których nie da się nie lubić, pierwsza część wciągnęła mnie bardziej.  W sumie nie wiem czym to jest spowodowane, druga część była świetna, może i lepsza! Myślę, że to z powodu Liam'a. Jak dla mnie było go za mało... ale jest, a w dodatku dochodzi jeszcze jego starszy braciszek, który odgrywa dosyć znaczącą rolę. Są do siebie podobni, a jednak inni. Wiem jedno: uwielbiam ich obu. Wypowiedzi Cole'a- nic dodać, nic ująć! (ALE to Liam pozostanie w moim sercu na znaczącym miejscu.)

"Życie nie jest sprawiedliwe. Zajęło mi trochę czasu, zanim to zrozumiałam, ale okazuje się, że los zawsze znajdzie sposób, żeby cię rozczarować."
Tą książkę musi przeczytać KAŻDY, kto choć trochę pokochał pierwszą część!
Ishya

                                                                                                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz