Autor: Tara Hudson
Tytuł oryginalny: Hereafter
Ilość stron: 342
Data wydania: 21.09.2011
Bohaterką jest Amelia, która zginęła mając osiemnaście lat. Nie pamięta nic ze swojego dawnego życia. Wie tylko jak ma na imię, ile ma lat i że umarła spadając z mostu przy High Bridge Road. Wie też, że nikt żywy nie możee jej usłyszeć, dotknąć ani zobaczyć i że błąka się tak po świecie już co najmniej parę lat. Nigdy nie spotkała nikogo takiego jak ona. Czassami ma koszmary. Przeżywa wtedy swoją śmierć od nowa, jest w rzece i umiera, a potem budzi się zawsze na tym samym cmentarzu. Tam, gdzie ją pochowano.
Pewnego razu, włąśnie podczas koszmaru, zdarza się coś dziwnego. Tym razem to nie ona umiera, ale jakiś chłopak. Jest nieprzytomny i wpadł do wody. Dziwczyna próbuje go obudzić, a kiedy się jej udaje, chłopak ją widzi. Wciąż żyje, ale jednak ją widzi. Jest pierwszym takim człowiekiem. Amelii udaje się go uratować, a stojący na brzegu ludzie, którzy widzieli wypadek, dzwonią po karetkę.Parę dni później chłopak ją znajduje. Ma na imię Joshua. Umawiają się potem w parku, a dziewczyna opowiada mu o sobie. Pojawiają się przebłyski pamięci z dawnego życia.
W między czasie Amelia spotyka innego ducha. Ma na imię Eli. Opowiada jej, że obserwował ją od samego początku, mimo, że ona nie potrafiła go dostrzec.
Eli okazuje się niebezpieczny. Więzi dusze innych zmarłych i nie pozwala się im wydostać spod High Bridge. Próbuje przekonać Amelię by się do niego przyłączyła. Jednak ta uparcie z nim walczy.
Książka bardzo mi się podobała. Podobał mi się związek między Joshuą a Amelią. Pełen życia chłopak i martwa dziewczyna.
Myślę, że nawet jeśli bym mogła, to nic bym tu nie zmieniła. Chwytająca za serce, bardzo ciekawa, lekko paranormalna powieść.
"Godziny mogą się ciągnąć niczym lata, kiedy się na coś czeka niecierpliwie. Zwłaszcza na coś, czego się jednocześnie pragnie i bardzo obawia."
"Spojrzałam na swój grób. Nawet w półmroku dostrzegłam ogromne pęknięcie na samym środku płyty. Grób mnie nie zranił, to ja zraniłam grób. Cóż, tata zawsze powtarzał, że mam twardą głowę - pomyślałam."
Serdecznie polecam,
Arati.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz