2015/03/27

"Black Ice" - Becca Fitzpatrick (recezuje Arati)

Tytuł: Black Ice
Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł oryginalny: Black Ice
Ilość stron: 446
Data wydania: 05.11.2014

Jestem wielką fanką serii "Szeptem", więc gdy tylko usłyszałam, że jej autorka wydała nową książkę, postanowiłam, że muszę ją mieć.

Akcja dzieje się w górach Teton, w stanie Wyoming. Główna bohaterka, Britt. razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Korbie, postanowiła podczas przerwy wiosennej przejść sześćdziesięcio-kilometrową trasę łańcuchem górskim. Miały nocować w Idlewilde, chatce należącej do rodziców Korbie. Umówiły się tam z Calvin'em, bratem Korbie i byłym Britt; i Bear'em, chłopakiem Korbie.
W drodze na miejsce dziewczyny złapał deszcz i wiatr, a potem śnieg. Były zmuszone zatrzymać auto. Zrobiło się tak zimno, że postanowiły wyjść i poszukać jakiegoś schronienia.

Szły bardzo długo, aż w końcu zobaczyły jakieś światła. W chatce zastały dwóch chłopaków, niewiele starszych od nich. W jednym z nich Britt rozpoznała chłopaka, którego spotkała na stacji, Mason'a. Jednak nie był już taki miły, sprawiał wrażenie jakby nigdy się nie spotkali. Drugi miał na imie Shaun.

Jednak dla dziewczyn byłoby lepiej, gdyby nigdy ich nie spotkały. Okazało się, że chłopcy uciekają przed policją. Kazali zaprowadzić się do autostrady. Britt wmówiła im, że Korbie ma cukrzycę i może nie przeżyć takiej wyprawy, poza tym nie zna gór, także zostawili ją w chatce i zabrali tylko Britt.

Podczas wyprawy bohaterka nie myślała o niczym innym tylko o planie ucieczki, musiała znaleźć jakichś ludzi, jakiś ratunek. Postanowiła, że doprowadzi zbiegów do Idlewilde. W pewnym momencie natknęli się na chatkę, była pusta, więc postanowili trochę w niej odpocząć i zregenerować siły. Po paru godzinach do chatki zapukał strażnik leśny. Shaun kazał Britt go spławić, ale gdy ten chciał wejść do środka, chłopak go zastrzelił. Wtedy Britt postanowiła uciec.

Książka strasznie mi się spodobała. Po tym co tu opisałam akcja rozwinęła się bardzo mocno, czesto działy się rzeczy, których naprawdę się nie spodziewałam. Do samego końca miło mnie zaskakiwała. Pojawił się nawet wątek romantyczny, który był naprawdę bardzo dobry. Myślę, że opowieść skończyła się bez żadnych niedopowiedzeń, ale gdyby pojawiła się druga część, pobiegłabym jak najszybciej do sklepu ją kupić.

"Mówią, że kiedy umierasz, całe życie przebiega ci przed oczami. Nikt nie mówi jednak o tym, że kiedy patrzysz, jak umiera osoba, którą kiedyś kochałeś, doświadczenie to jest podwójnie bolesne, ponieważ przeżywasz na nowo dwa życia, które niegdyś podążały tą samą drogą."

"Byliśmy ż y w i. I to bardziej niż kiedykolwiek, choć w obliczu śmierci."

"- Gdy blefujesz, drga ci lewa brew - odrzekł. - A przez całą noc nie drgnęła ani razu (...)
- Gdy jesteś rozbawiona, kąciki twoich ust wyginają się figlarnie - kontynuował, chcąc najwyraźniej dowieść swoich racji. - A gdy jesteś zła, zaciskasz mocno wargi, a między twoimi brwiami pojawiają się trzy drobne zmarszczki."

"- Znowu gimnastykujesz swój język? Myślałem, żę masz już dość po zeszłej nocy.
- Niech cię piekło pochłonie!
- Wybacz, kochanie, ale już w nim jesteśmy."

Z całego serca, polecam,
Arati.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz