2015/01/31

"Zabrana o zmierzchu" - c. c. hunter (recenzjuje Arati)

Tytuł: Zabrana o zmierzchu
Autor: c. c. hunter
Tytuł oryginalny: Taken at Dusk
Ilość stron: 400
Data wydania: 19.11.2014

Jest to trzeci tom z serii Wodospady Cienia.

Kylie wciąż próbuje odkryć kim jest i robi się to coraz trudniejsze. Jej wzór cały czas się zmienia.
Z miłością też nie jest łatwo, wciąż czuje coś do Dereka, półelfa, który dał jej do zrozumienia, że nie chce z nią być. No i jest jeszcze Lucas, wilkołak, który co prawda jest nią zainteresowany, ale na przeszkodzie stoi jego wataha.

W tej części odwiedza Kylie duch kobiety, której zniknęła pamięć. W dodatku często pojawia się w postaci z różnych momentów jej życia. Dziewczyna długo próbuje odkryć kim była zjawa przed śmiercią. Gdy jej się to udaje jest też bliżej poznania prawdy o sobie.

Bohaterka dostała zakaz ruszania się gdziekolwiek bez cienia - osoby towarzyszącej, mającej za zadanie chronić jej życie. Stało się tak dlatego, że stary wampir pragnie jej śmierci. Dodatkowo dzieją się dziwne rzeczy: orzeł ratuje ją przed grzechotnikiem; jeleń wyskakuje i zagradza jej drogę, a tuż za nim uderza piorun. Najdziwniejsze jednak jest to, że zwierzęta, które z jakichś powodów ją uratowały, miały złe oczy. Nie wydawały się przyjazne.

Książka, tak jak wszystkie z tej serii, bardzo mi się podobała. Jest lekka i szybko się ją czyta. Co prawda nie ma w niej szczególnie spektakularnych zwrotów akcji, ale na pewno spodoba się każdemu fanowi Wodospadów Cienia. Kończy się dość niezrozumiale według mojego odczucia i dzięki temu nie mogę doczekać się kiedy wyjdzie w Polsce kolejna część.

"Czy zapomnieć o kimś boli bardziej niż pogodzić się z jego błędami?"

 "Jesteś dla mnie najważniejsza, Kylie. Wszystko mnie w tobie fascynuje. To, jak błyszczą ci oczy, gdy się uśmiechasz. Dźwięk twojego śmiechu. (...) Kształt twoich ust. Ich dotyk na moich. (...) Twój nos. To jak zadziera się na końcu. (...) I kocham to, jak kichasz"

"Zmiana nie jest najgorsza. Należy się niepokoić, gdy nic się nie zmienia."


Serdecznie polecam,
Arati

2015/01/18

"Wszechświat kontra Alex Woods" - Gavin Extence (recenzjuje Arati)

Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods
Autor: Gavin Extence
Tytuł oryginalny: The Universe Versus Alex Woods
Data wydania: 03.04.2014
Ilość stron: 424

Ta książka była jednym z prezentów pod choinkę. Jako, że trochę na nią czekałam zabrałam się do czytania praktycznie od razu.

Pierwszy rozdział jest stosunkowo krótki. Opowiada o tym jak siedemnastoletniego Alexa złapała policja na granicy. Można by pomyśleć, że jest to kontynuacja jakiejś książki ponieważ każdy człowiek potrafiłby rozpoznać chłopaka z powodów, których na początku książki nie znamy.

Na szczęście wszystko się wyjaśnia nieco później. Od drugiego rozdziału Alex pisze o tym co go spotkało zaczynając od wypadku który nastąpił kiedy miał dziesięć lat. I od tego momentu, aż do końca książki chłopak wprowadza nas w swoje życie sprzed pierwszego rozdziału.

Książka jest bardzo ciekawa. Można się z niej wiele nauczyć, choćby o padaczce, na którą cierpi główny bohater, jak i wiele innych rzeczy, głownie związanych właśnie z medycyną. Jest też parę wzmianek o kosmosie, meteorach i tym podobne.

Sama idea tej powieści jest dobra, jednak niestety przy ostatnich stu stronach zaczęło mnie to nudzić. Nie wiem właściwie dlaczego, może przez sposób pisania autora lub przez to, że jest to inny rodzaj książki niż czytam zazwyczaj.

"W życiu nie ma prawdziwych początków ani końców.
Jedne wydarzenia płynnie przechodzą w drugie i im bardziej staracie wyizolować je w szczelnym pojemniku, tym łatwiej przelewają się przez krawędzie niczym woda uderzająca o sztuczny brzeg kanału. Wiąże się z tym inny fakt: chwile, które nazywamy "początkami" i "końcami" w rzeczywistości często nie dają się rozróżnić, są jednym i tym samym."





Mimo, że książka nie należy do moich ulubionych to jednak podobała mi się i uważam, że warto poznać historię Alexa. Zwłaszcza dla nietypowego wypadku, który przeżył,
Arati